Sławek masz rację!!!
Mój partner rozwiódł się z żoną, bo go zdradzała. Ma dwójkę dzieci, zasądzone 350 zł alimentów na dwójkę, płaci 200 euro, 2 razy dzieci były u nas na wakacjach zostały obkupione od stóp do głów z upominkami, bardzo często dostają prezenty, nie tylko na urodziny, w tym roku nie przyjechały bo sytuacja finansowa nasza jest bardzo ciężka, a jego byłej jest mało. A najgorsze jest to, że ona nie dba o dzieci-sama jeździ na wakacje, zostawiając je w domu same. Jak zaproponowaliśmy wzięcie dzieci do siebie, to szału dostała. Więc ile on ma płacić alimentów Marto? Też mamy dziecko, ja musiałam zrezygnować z pracy ze względu na dziecko. On sam pracuje płacimy rachunki, podatki, alimenty. Niech ona da ze swojej strony 600 zł na dzieci, to 1200 na m-c dla dzieci + pomoc dziadkow (rodziców ojca) to chyba dość a może za mało?
a ojciec to co? nie może zająć się wychowaniem. Ma czekać na ochłapy typu widzenie raz na tydzień przez 4 godziny. Dobrze wiesz, że nie jest wstanie go wychować, ale widać taka sytacja zadawala Matkę dziecka, więc to już jest jej problem (bo nie zawsze facet jest świnia i zostawił kobietę teraz czasy się zmieniły i jest w większości nieraz odwrotnie).
śmieszy mnie gadanie ze matka ma tyle samo płacic dziecku co ojciec.a wychowywanie i opieka i wogóle cała res
zta to co?nie sztuka rzucic alim i olac dziecko.sztuka byc z nim i wychowywac,dbac o nie i wogole.ojcowie to tylko myslą ze jak alim dają to dziecko samo sie sobą opiekuje.
Ja również myślę o rozwodzie jednak paraliżuje mnie strach przed tym, co będzie. Z mężem jestem 17 lat po ślubie zaszłam w ciąże wiec był i ślub przez lata mąż decydował o wszystkim sam, co kupił to jadłyśmy, musiałam nawet pytać czy mogę wyjść do koleżanki w towarzystwie tez musiałam siedzieć cicho albo uważać na to, co mowie, bo On zaraz się denerwował, że swoja rozmowa ośmieszam jego. Dlatego zdecydowałam się na przez lata przypominał mi ze wziął mnie do domu tak jak stałam ze nie miałam nic i on musi się ze mną męczyć musze się prosić o każdy grosz córka tez, gdy postanowił zmienić miejsce zamieszkania i wrócić do swoich stron musiałyśmy z nim iść zgodziłam się na ten wyjazd, bo myślałam ze cos się zmieni nie zmieniło się a nawet jest gorzej On jest na emeryturze znalazł sobie prace w sklepie ja rozchorowałam się na kręgosłup (miałam operacje) i musiałam zrezygnować z pracy prawie całymi dniami nie rozmawiamy ze sobą a jak już to zazwyczaj kończy się to wrzaskami córka tez nie potrafi się z nim dogadać bo On lubi poniżać ludzi obrażać nie przebierał w słowach nawet do niej źle się odnosił np “twoje problemy mnie g…. obchodzą” “jesteś gruba jak świnia” ja w domu nie mam praw przez okres kiedy pracowałam musiałam oddawać mu swoja wypłatę a on sam decydował ile będzie dla mnie a ile do domu teraz jestem na zasiłku chorobowym z którego odliczył sobie za leki i to ze mnie wiózł do szpitala trochę się tego nazbierało bo to tylko część przykładów a ja już nie mam siły żyć w takim związku śpimy osobno bo już nawet nie umiałabym dzielić z nim łóżka czuje się nic nie warta i boję się że po rozwodzie nie poradzę sobie ze swoja chorobą i codziennymi trudnościami zaczynając tak wszystko od zera
Czesc mam 4 letniego syna z mezem nie mieszkam juz od roku i placil mi na niego 150zl miesiecznie przy czym za samo przedszkole place 250zl teraz od 2 miesiecy daje mi 400zl ale spoznia sie z placeniem chce oddac sprawe do sadu ja zarabiam 600zl na utrzymaniu mam syna siebie i mieszkanie on zarabia prawie 3000zl i mieszka z rodzicami czy moge starac sie o 600zl na syna??czy to za duzo??
Kiedyś go bardzo kochałam,ale im dłużej wyjeżdżał tym było gorzej,aż w końcu uczucia wygasły.mój nr, GG 13395810.Może będzie Ci też łatwiej jak napiszesz.Najlepiej wieczorem,bo pracuję.Pozdrawiam.
a czy to, że napisałaś, że go nie lubisz… czy to było tak zawsze, czy to następny etap po braku miłości? nr gg, jasne, może nam będzie łatwiej…?;-)
Do tuti-Przeczytaj uważnie a pózniej się wypowiadaj .
Dobre słowa, dziękuję
Jestem już parę miesięcy po rozwodzie z mojej winy.
Jednak sumienie mówi mi co innego.
To żona z teściową doprowadziły do tego, że jestem teraz wolny i szczęśliwy.
I wcale nie poszło o kochankę w naszym związku.
Mam czyste sumienie co do naszego wcześniejszego pożycia.
Żyję teraz w domu wolnym od kłótni, awantur, sporów o wychowywanie dzieci.
Jestem szczęśliwym tatusiem dla dwójki dzieci na których utrzymanie łożę po 250 zł. a ponadto dzieci na każdym widzeniu (średnio 7 spotkań w miesiącu) dostają ode mnie dodatkowe grosze, zabawki, coś do jedzenia i czytania.
Czasami warto się uwolnić od idiotów !!!
Witaj
Chłopie pisz czym prędzej pozew rozwodowy.
Nagrywaj wszystkie awantury, zepsuj komputer.
Mówię Tobie
Ja przez sześć lat małżeństwa też słuchałem tylko zrzędzenia nie tylko żony ale i teściowej i co gorsza wrednego i fałszywego teścia.
Teraz od dwóch lat jestem szczęśliwy, mieszkam sam, mam ponownie przyjaciół
Trochę cierpię z powodu braku dzieci, ale to też z powodu teściów i mamusi, którzy utrudniają mi widzenia.
Żona która tylko robi awantury, nie jest dobra partnerką życiową, mówię to tobie!
powodzenia i wytrwałości